Od momentu rozpoczęcia przez dziecko regularnych zajęć sportowych, trener staje się jedną z głównych osób dbających o jego rozwój. Powinien zatem, jako zaufany nauczyciel i wychowawca, rozumieć oraz budować jak najlepsze relacje nie tylko ze swoimi niepełnoletnimi podopiecznymi, ale także z ich rodzicami. Zwłaszcza tymi, którzy są określani mianem „trudnych”...

Jeśli nauczysz piłkarza lepiej wybierać swoją pozycję, lepiej rozpoznać moment akcji lub wykonać akcję w lepszym kierunku, osiągniesz znacznie większy postęp niż dzięki pracy nad poprawą samego sprintu.

Zdolności radzenia sobie z niepowodzeniami powinny być kształtowane już od najmłodszych lat życia i odbywać się przy czynnym udziale trenerów oraz współpracujących z nimi rodziców. Przekazanie bowiem młodemu sportowcowi, że nie zawsze jest się zwycięzcą, to kwestia mająca duże znaczenie zarówno w życiu sportowym, jak i w całym procesie przygotowania do dorosłego życia.

Czytając artykuły i śledząc lektury trenerskie, widzimy mnóstwo merytoryki, ćwiczeń, szkoleń. Fachowa wiedza to niewątpliwie fundament i główne ogniowo pracy trenera, jednak, żeby teoria mogła iść w parze z praktyką, musi być w odpowiedni sposób „opakowana”. Zawodnicy nie dość, że powinni ją zrozumieć, potrafić ją wykonać, to dodatkowo zrozumieć potrzebę, po co ona jest.

Autorzy są trenerami piłki nożnej z kilkuletnim stażem pracy z najmłodszymi piłkarzami. Specjalizują się w treningach z dziećmi w wieku 4-12 lat. W swojej pracy trenerskiej wykorzystują wiedzę z zakresu psychologii sportu (absolwenci Uniwersytetu SWPS). Założyli Ferajnę - pierwszą w Polsce Akademię Rozwoju poprzez Sport, gdzie prowadzą zajęcia według zasad Double Goal Coaching.

Tym razem, trenerze, nie będzie to artykuł o bezpośrednim wspieraniu rozwoju zawodników. Pomówimy raczej o Tobie, o trudnościach, które napotykamy w zawodzie trenera i o rzadko omawianych, „ciemniejszych” aspektach naszej pracy.

O wyniku mówi się w futbolu najczęściej – analizując, kalkulując i prognozując. Jednocześnie zwiększając tym samym presję u innych i u siebie. Cele wynikowe to dla piłkarzy codzienność. Ale czy rzeczywiście powinny ciągle stać na piedestale?

Nowy napastnik, aby nie podążyć drogą wydeptaną przez wielu bohaterów nieudanych transferów musi natychmiast poradzić sobie z ogromnym obciążeniem. Co może być jego orężem w tej nierównej walce? I dlaczego niektórzy piłkarze potrafią nie tylko świetnie radzić sobie pod wielką presją, ale wydają się też stawać mocniejsi z każdą pokonywaną trudnością?

Boiskowe wydarzenia nie zawsze kształtują się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Wysokiej klasy napastnik powinien mieć strategie, które pozwolą mu błyskawicznie poradzić sobie z błędami, które popełnił.

To nie jest artykuł, w którym odkrywam sieć tajemnego spisku przeciwko nam – trenerom. Nie demaskuję tego, co sprzysięga się, aby nam szkodzić i dyskredytować nas na każdym kroku. To tekst o nas. Tekst, który będzie bolał, irytował, męczył. Tekst, który będziecie odkładać, ale do którego może wrócicie. Aby zmienić nie innych, ale właśnie nas. Na lepsze…

Newsletter